strona główna


2011-12-28 22:26:31

Wakacyjnie...


Tak mnie dziś naszło na Prowansję
A nachodzi mnie cyklicznie, coraz bardziej odczuwalnie
I nic to, że mogłabym tam gdzie jeszcze nie byłam
Nic te wszystkie miejsca.
Mają się nijak.
Rozczarują jak zawsze, szczególnie te niefrancuskie
Hiszpańskie na przykład, albo nie daj boże włoskie
Więc łamię się, na razie trochę jak czerstwy chleb
Z trudem i oporem w palcach
Próbuję załatwić sprawę rozsądkiem
Ale serce - tutaj nie wygrasz.

Bo:

"Prowansja jest wciąż inna, zawsze urzekająco piękna
Dzień jak akwarelowa paleta, w królewskich błękitach
Noc czasem przyjazna, czasem po wielkopańsku obojętna,
A z nią jej monarszy orszak: narkotyczne magie, gwiazdozbiory
Zapachy i świerszcze"

Od siebie, osbiście dorzucę jeszcze B. (do powyższego zestawu)
Wymarzony kompan wszystkich francuskich podróży
No ... i weź tu człowieku bądź rozsądny
Nie da się


skomentuj (0)