ubranka dzieciece
ubranka dzieciece
haribo
2012-03-14 23:36:04
Babska solidarność
Jeżeli kiedykolwiek zwątpiłam w babską solidarność musiała to być miniona epoka
Wątpliwość obrosła kurzem choć dobrze pamiętam jak bolesna bywała
[i nie bójmy się tego powiedzieć: czasem nadal jest]
Silna, archetypowa relacja: córka - ojciec
I dziś, w promieniach prawie_wiosennego słońca
Objawiła się nowa babska rzeczywistość

- Lenko, czy chciałabyś mieć braciszka? - zaindygował B.
- Braciszka? - powtórzyła
Lenka
(a słowo braciszek zabrzmiało niemal jak kosmita)
... oczywiście, że NIE CHCĘ mieć braciszka

I wtedy B. zrobił mi wykład o zastępowalności pokoleń.
Że 2,1 tak i że 2.0 to za mało.
skomentuj (1)

2012-02-16 07:07:35
o B.
Akurat zamilkliśmy
Trochę zamknęliśmy się w sobie
Każde w swoich oddzielnych rozważaniach
Przebijaliśmy się wspólnie przez miasto
Zimowe ulice, na których zaległo pośniegowe błocko
- nie dałabym sobie rady bez ciebie - wypaliłam bez wstępu
I nie miałam na myśli ostatniej koszmarnej nocy, ani nawet
Przedostatniej - jeszcze gorszej
Miałam na mysli całe 8 lat z czego ostatni rok w szczególności
Miałam na myśli to, że jest o niebo lepszym ojcem niż ja matką
I że mam cholerne szczęście, że postanowił zostać ojcem moich dzieci :)
skomentuj (1)

2012-01-15 12:39:05
.
Scena niczym u fryzjera
.
.

5 kobiet pod wielkimi suszarami w oczekiwaniu na nowe fryzury
Wymienia ze sobą ważkie kwestie
Zamiast suszar - pilniki, lakiery, zmywacze...

... I co oni z tą ustawą wyprawiają, 6-latki do szkół, lekcje na 2 zmiany, i te dryblasy z szóstej klasy...


[Dryblasy urastają do rangi potworów, których jedynym zajęciem jest przemoc fizyczna nad najmłodszymi]

Nakręcają się, tworząc problemy których nie ma, wizje końca świata, niechronnego kataklizmu
Nie wtrącam się, nie rzucę się im na żer
.
.
Patrzę z uznaniem na swoje "nowe" paznokcie i wychodzę
.
.
Haribo raz po raz zapodaje pytanie:

- kiedy ten tydzień [ ferii] się skończy?

Bo Haribo kocha swoją szkołę i matematykę i kaligrafię
I nie wyobraża sobie że mogłoby być inaczej

Nie wiem jak u Państwa, ale nasz sześciolatek w pierwszej klasie
To była naprawdę dobra decyzja
skomentuj (0)

2012-01-15 12:22:02
10.01.2012
No i stało się 7 lat minęło jak z bicza strzelił
7 Najszczęśliwszych Lat Mojego Życia
Dzięki B.-Haribo-Młodszej Siostrze...




Na urodzinach byliśmy całym kompletem
I jakoś trudno mi oprzeć się myśli, że ten komplet
Mnie ogromnie uszczęśliwia

Za chwilę będziemy znów świętować, a potem chwila oddechu
Do czerwca :)

skomentuj (0)

2012-01-05 20:26:56
Pani
Brak mi rezonu, tracę matczyną ramę kiedy słyszę:
- Nie masz racji! Pani kazała to zrobić tak ....

[Z opisu zadania wynika zupełnie coś innego]

- Ale pani kazała to zrobić tak

[Tłukę głową w mur, że w treści zadania jest ... inaczej]

- Pani kazała zrobić tak! - [mantra
]
.
.
[Ostatecznie robimy zgodnie z treścią]
.
.
- Skoro tak bardzo ci zależy to mogę cię słuchać... Ale panią też!

[zabrzmiało jak ostrzeżenie]

skomentuj (0)

2011-12-31 17:10:04
31.12.2011
Życzymy Wam słodkiego, zabawnego wieczoru
Haribo upiekło ciasteczka - dla Was



i dla siebie i dla Młodszej Siostry
Bo my WYCHODZIMY

N A S Y L W E S T R A



SAMI!
skomentuj (0)

2011-12-30 06:39:02
Na Nowy ROK
Kiedy czytam o chorych dzieciach ryczę
Jest to ponad moje siły i ponad moją wyobraźnię
Jest jak reset, który w ułamku sekundy ustawia mój świat
W równiutkie priorytety - momentalnie wiem co jest ważne

I jeśli tylko mogę wspieram tego typu akcje
Więc kupię na pewno :) z tego jeszcze jednego ważnego powodu

A Wam wszystkim życzę na Nowy Rok tylko (AŻ) ZDROWIA
O całą resztę z pewnością zawalczycie sami :)

skomentuj (0)

2011-12-29 20:05:53
Zabawy 7-latka
- Mamo? Pobawimy się w coś?
- W chowanego?
- rzucam machinalnie pierwsze skojarzenie
- Mamo?! - Miałam na myśli kaligrafię albo matematykę - Wybieraj
.
.
.
.
- Mamo, jaki ten tydzień nudny, nie wytrzymam tak długo! 7 dni?!
- Mamo, ja chcę iść do szkoły! - ciągnie Haribo - Chcę iść do szkoły i zająć się matematyką


skomentuj (0)

2011-12-28 22:26:31
Wakacyjnie...

Tak mnie dziś naszło na Prowansję
A nachodzi mnie cyklicznie, coraz bardziej odczuwalnie
I nic to, że mogłabym tam gdzie jeszcze nie byłam
Nic te wszystkie miejsca.
Mają się nijak.
Rozczarują jak zawsze, szczególnie te niefrancuskie
Hiszpańskie na przykład, albo nie daj boże włoskie
Więc łamię się, na razie trochę jak czerstwy chleb
Z trudem i oporem w palcach
Próbuję załatwić sprawę rozsądkiem
Ale serce - tutaj nie wygrasz.

Bo:

"Prowansja jest wciąż inna, zawsze urzekająco piękna
Dzień jak akwarelowa paleta, w królewskich błękitach
Noc czasem przyjazna, czasem po wielkopańsku obojętna,
A z nią jej monarszy orszak: narkotyczne magie, gwiazdozbiory
Zapachy i świerszcze"

Od siebie, osbiście dorzucę jeszcze B. (do powyższego zestawu)
Wymarzony kompan wszystkich francuskich podróży
No ... i weź tu człowieku bądź rozsądny
Nie da się


skomentuj (0)

2011-12-27 17:57:35
B. N
Podstawową zaletą świąt jest to, że mijają
Niczym świąteczna grypa (żołądkowa), która jak wierzę też minie
Kiedyś
Starałam się więc nadrobić klimatem:
- choinką, błyszczącym papierem, uroczym stroikiem, lampkami po zmroku
Czym się dało.
Nie dało się zsynchronizować nienagannej fryzury, odświętnej sukienki z odpowiednią temperaturą barszczu.
Zabrakło doświadczenia tudzież nadprzyrodzonej mocy
Walczę ze sobą pomiędzy:
- wychowuj w tradycji a wyjedź daleko - jak najdalej - olej - odpocznij
Wyjdź ze świątecznej szuflady
Dwóch się bije, grypa korzysta
Ale nie mam jej za złe
Dobra, świąteczna, dietetyczna robota
.
Najlepszego w Nowym Roku :)

skomentuj (0)